Jak już wiele razy mieliśmy okazję obserwować, Škoda potrafi łączyć kilka różnych koncepcji w jedną całość. Dobrym na to przykładem jest prezentowany dziś Superb Kombi. Egzemplarz w najbardziej luksusowej odmianie Laurin&Klement, wyposażony w najmocniejszy silnik benzynowy, jest gotowy, by pełnić różnorakie funkcje, w zależności od nastroju właściciela.
Obecny Superb jest już z nami na rynku od ponad 4 lat i niezmiennie jest flagowym modelem czeskiej marki. Auto jest nie tylko dostojne i prestiżowe, ale również agresywne i odważne stylistycznie. Najbardziej widoczne jest to w przedniej części nadwozia, gdzie znajdziemy ciekawie zaprojektowane bi-ksenonowe reflektory z diodowymi „paskami” dającymi wrażenie przestrzenności. Z tyłu również jest ciekawie dzięki nowocześnie zaprojektowanym kloszom lamp, kryjącym bardzo ostatnio popularne światła diodowe. Zamontowane w tylnym zderzaku końcówki układu wydechowego nie dość, że wyglądają świetnie, to jeszcze faktycznie są końcówkami układu wydechowego, a nie, jak ostatnio bywa w innych markach, atrapami! Duży plus za to, przywiązanie do detali jest zawsze w cenie!
Wnętrze, jak przystało na flagową limuzynę, zapewnia komfortowe podróżowanie nawet z kompletem pasażerów oraz olbrzymią ilością bagażu (bagażnik w wersji kombi ma aż 660 litrów). Spasowanie kokpitu jak i innych plastików stoi na bardzo wysokim poziomie. Kolejne brawo dla Škody!
Tapicerka jest jasnobeżowa i pokryta bardzo dobrej jakości skórą. Jasno wykończone wnętrze nie wróży łatwego utrzymania w czystości, ale na pewno dodaje elegancji i szyku. Fotele są bardzo wygodne, a podróżowanie w nich nawet na bardzo długich dystansach nie męczy. Z tyłu jest podobnie, gdzie na dobrze wyprofilowanej kanapie nawet trójka dorosłych osób nie będzie narzekać.
Deska rozdzielcza z początkiem tego roku została lekko zmodyfikowana. Głównie za sprawą opcjonalnych wirtualnych zegarów, które obecnie są całkowicie elektroniczne i z możliwością niemalże dowolnego konfigurowania. Pozostałe elementy wnętrza pozostały bez zmian. Na konsoli środkowej bez zaskoczeń: 7-calowy ekran umożliwiający obsługę multimediów auta, niżej trzy pokrętła do obsługi bardzo wydajnej, dwustrefowej klimatyzacji oraz sporo przycisków powiązanych z innymi funkcjami.
Jak już zdążyłem wspomnieć, pod maską testowanego Superba znajduje się najmocniejsza benzynowa jednostka napędowa. Dwulitrowy, turbodoładowany silnik generuje 272 KM. To o 8 KM mniej niż jeszcze niedawno – nowe normy spalin wymusiły nieco inne zestrojenie jednostki. Osiągi jednak są nadal więcej niż dobre. 350 Nm dostępne w przedziale 1500-5600 obr./min. w połączeniu z napędem na obie osie i 7-biegową skrzynią DSG pozwalają ciężkiemu Superbowi (około 1650 kg) wykonać szybki sprint do pierwszych 100 km/h w jedynie 5,9 sekundy. Prędkość maksymalna ograniczona jest do 250 km/h.
Mówiąc kolokwialnie, stado koni, jakie urzęduje pod długą maską Superba, swoje musi wypić. Podczas moich tygodniowych jazd średnie zużycie paliwa wynosiło 8,8 litra na każde 100 kilometrów więc zasięg na pełnym baku to około 780 kilometrów.
Škoda Superb Kombi jest bez wątpienia samochodem na każdą okazję. Może być reprezentacyjną limuzyną, autem solidnie usportowiony i oczywiście także rodzinnym, które zawsze szybko i bezpiecznie zawiezie nas do celu.
Wszelkie prawa zastrzeżone!